FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Re: Chyba wedle twojego Opy :P
   daxter   07.01.11, 22:53     odpowiedz    
No chyba mosz recht mój Opa to poradzioł warzyc lepi od Omy :)

  Re: Chyba wedle twojego Opy :P
   felinecaline   07.01.11, 23:08     odpowiedz    
A moji kolezanki z podstawowki Starka to warzila nojlepszy zur zyniony w okolicy.


  Re: Jo sie wos pytom- kaj jest recept na ...
   genova51   07.01.11, 19:22     odpowiedz    
Żur i wodzionka jest najlepszy po świętach szczewa przepłukać.

  Re: Lagnoszki wg Remigiusza Rączki
   bernadeta75   31.01.11, 23:52     odpowiedz    
Niby to nie polska bo wegierska potrawa ale wiadomo ze za Austrowęgier wpływy kuchni
wegierskiej rozgosciły sie nie tylko na stołach Galicji ale i przenikneły do kuchni ślaskiej,
poza tym jak to mowia Polak Wegier dwa bratanki.. i moze dlatego Remigusz Rączka
naczelny kucharz ślaskiej TVS Silesia postanowił zrobic "langoszki" (a nie langosze) w
jednym ze swoich odcinkow 'Kuchni śląskiej" i uraczyc rybnickich strazaków. A ze dobrze
mu to szlo, maz postanowil tym razem wyprobowac jego przepis i zrobił langoszki nie po
swojemu ale po Rączkowemu. Oto wynik jego pracy. Langosze sa pyszne, caisto rośnie
jak szalone, sa nawet lepsze niz z wegierskeigo przepisu ktory gdzies tu wczesniej
wstawilam i wychodzi ich bardzo duzo.

1 kg mąki
50 gr drożdży
1/2 szklanki mleka
5 szt ziemniaków dużych
1/2 łyzeczki soli
1/2 łyzeczki cukru
1 łyżka oliwy
olej do smażenia.

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać cukier, sol i łyżke mąki. odstawić w ciepłe
miejsce na około godzine. Ziemniaki ugotowac, przecisnac. Wsypać mąkę do naczynia, w
jej środku zrobić zagłębienie, do którego wlać drożdże z mlekiem. Dodać ziemniaki i olej i
wyrobić ciasto. Odrobinę posolić, jeszcze raz wyrobić az przestanie sie kleic do rąk, po
czym posypać mąką i owinąć w ściereczkę. Zostawić w ciepłym miejscu na ok. 1 godzinę,
aż ciasto wyrośnie. W między czasie robimy np sos czosnkowy. Na patelnię wylać olej na
wysokość ok. 6cm. Z wyrośniętego ciasta odrywać po kawałku i formować ręcznie cienkie
placki. Smażyć je z jednej i z drugiej strony na gorącym oleju, aż nabiorą złotego koloru.
Podawać gorące, polane sosem czosnkowym lub posypane tartym żółtym serem lub
keczupem. Można tez dac plaster pomidora i na to sos i ser.

.--
"Gdybym nie mógł jeść to bym k***a umarł" Tony Soprano

  Re: Lagnoszki wg Remigiusza Rączki
   bobralus   01.02.11, 22:40     odpowiedz    
Uwielbiam langosze, smak mojego dzieciństwa, zapach smażonego ciasta, do tego
roztarty z solą czosnek rozprowadzony odrobina wody... mmmmmmmniam!

My robilismy z lenistwa bez ziemniaków, za to brat formowal przed smażeniem
ciasto w rozne fantazyjne kształty- np. łabędzia:) Spróbuje wersję z
ziemniakami pewnie kiedyś. Jedno z tych dań, które krzyczą "milion pustych
kalorii", ale chyba niedługo sobie pofolguje.

Dziękuję za przypomnienie i polecam ową emulsję czosnkową w ramach sosu.


  Re: Lagnoszki - film instruktażowy
   bernadeta75   02.02.11, 17:51     odpowiedz    
dokładnie puste kalorie ale jakie pyszne:)
a tu filmik z wykonaniem przez Remigusza Rączke jako fachowa pomoc i instruktaż.
www.tvs.pl/tv/video,kuchnia_po_slasku,3448.html

--
"Gdybym nie mógł jeść to bym k***a umarł" Tony Soprano

  Re: Lagnoszki - film instruktażowy
   daxter   03.02.11, 19:45     odpowiedz    
Przyznam sie ,że nie znam ale warto poznać :)

  Re: Lagnoszki - film instruktażowy
   bobralus   04.02.11, 14:38     odpowiedz    
obejrzałam pana Rączkę z dużą przyjemnością, choć byłam w lekkim szoku, że
majówka=grochówka + smażone placki, ale co tam, na pewno są pyszne, a to
najważniejsze. Chodzą za mną te langosze, prawie czuje ich boski zapach, ale
jeszcze trochę się pomęczę na diecie, może usmażę sobie w tłusty czwartek
zamiast pączków o!

  Re: Lagnoszki wg Remigiusza Rączki
   fettinia   04.02.11, 09:00     odpowiedz    
Jo tyz robia-wg Pinos:)
tu je stary wuntek:)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,41097331,41097331.html
--
Kuchenne
Pogaduszki


  Re: Lagnoszki wg Remigiusza Rączki
   daxter   04.02.11, 09:45     odpowiedz    
Pomaszkyciłabych , fajniscie wyglondajom Fetti :)

  :)a jo
   fettinia   04.02.11, 10:00     odpowiedz    
sie ida jutro na slunski fajer-bydzie szalot,heringi,galert i halba:D Obalimy
halba i bydymy klachac:D mogiecie mi zowiscic:D
--
Kuchenne
Pogaduszki


  Re: Lagnoszki wg Remigiusza Rączki
   363636r   04.02.11, 11:35     odpowiedz    
Langosze są pyszne. Nigdy nie robiłem, jadałem tylko w Czechach i na Słowacji,
kupowane w przeróżnych budkach, zazwyczaj pod szklaneczkę borowiczki albo
ferneta - mniam, mniam :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  wodzionka byla:)
   fettinia   04.02.11, 08:57     odpowiedz    

  Re: wodzionka byla:)
   zuzanka79   13.02.11, 14:36     odpowiedz    
E, no szacun za tako wodzionka ;)
--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   zuzanka79   13.02.11, 14:44     odpowiedz    
--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   zuzanka79   13.02.11, 14:46     odpowiedz    
Znowu za szybko kliknęłam :D

Ponieważ dziś szaro, buro i ponuro do obiadu podałam kolorowe kluchy ;)
Fotografowane surowe, gotowane i ...gotowe.

--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   ania_m66   13.02.11, 16:57     odpowiedz    
super zdjecie. w szczegolnosci tych surowych.
jesli otwieralabym restauracje, mialabys od reki posade glownej kluskowej.
naprawde przepieknie wygladaja, jak malowane. i jak profesjonalnie :)
--

:)


  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   daxter   13.02.11, 18:59     odpowiedz    
To sie dziołcha pochwol jak je pokolorowałaś fajniste Ci wylazły gumiklyjzy :)

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   zuzanka79   13.02.11, 19:28     odpowiedz    
Ciasto dzielę na dwie części. Z jednej robię kluski tradycyjne. Pozostałe pół, podzieliłam
jeszcze na pół i do jednej części dodałam ugotowaną i startą marchew ( z rosołu) oraz
koncentratu pomidorowego ciut ciut na końcu noża ( marchewkę można też rozgnieść
widelcem, powstaną wtedy kluski marmurkowe). No i zrobiłam kluski.
Starłam dwa małe ziemniaki, odcisnęłam na sicie i dodałam do ostatniej części razem z
łyżką mąki ziemniaczanej. Czasem dodaję drobno siekany koper lub natkę i mam takie
łaciate kluchy. Dodatki ( prócz tartych ziemniaków) nie zmieniają smaku klusek. I wszystkie
kluski gotuję razem i tak samo długo. Po ugotowaniu przelewam od razu zimną wodą i
szybko mieszam. One się wtedy ładnie błyszczą i są gładkie.
Ot i cała filozofia.
Napiszę jeszcze, że takie kolorowe znikają w mig. Więc jeśli się robi na obiad dla gości
sugeruję kolorowych zrobić więcej. Mój syn od razu wybrał te pomarańczowe, wszystkie 6,
a przeważnie zjada 2 góra 3 kluchy.

A kluski owszem, profesjonalnie ukulane bo ja już kulam jakieś 20 lat to się wprawiłam :P

--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   fettinia   14.02.11, 10:42     odpowiedz    
Jerunie ale lone gryfne!!!
--
Kuchenne
Pogaduszki


  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   magdalena2lbn   14.02.11, 11:24     odpowiedz    

--Nie zrozumiałam co daje lekko fioletowy kolor ( na moim monitorze) pierwszemu
rzedowi kluskow z lewej strony.
One sa tak idealne, ze moga startowac w konkursie " znajdz jedna roznice";)

Zuzanko jesli mozesz podaj swoja proporcje skladnikow, bo moje po zrobieniu dziurki
palcem lub trzonkiem pekaja w jednym miejscu .

.....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   magdalena2lbn   14.02.11, 11:28     odpowiedz    

-- Sorry, przeczytalam jeszcze raz, tym razem uwazniej

"Starłam dwa małe ziemniaki, odcisnęłam na sicie i dodałam do ostatniej części razem z
łyżką mąki ziemniaczanej"

.....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   zuzanka79   14.02.11, 13:13     odpowiedz    
magdalena2lbn napisała:


> Zuzanko jesli mozesz podaj swoja proporcje skladnikow, bo moje po zrobieniu dzi
> urki
> palcem lub trzonkiem pekaja w jednym miejscu .

Ja robię kluski dla trzech osób "na łoko" ;) ziemniaki gotuję w dwulitrowym garnku więc
nie wiem ile ich jest wagowo.
Jeśli pękają to znaczy, że ciasto jest za suche czyli albo za dużo mąki albo za mało jajka.
Z tym jajkiem to jest tak, ze ja je dodaję w zależności od tego jakie są ziemniaki po
ugotowaniu, bo jeśli takie jak ostatnio miałam, że prawie purre to jajko sobie
podarowałam ;). Ja w takim przypadku , jeśli kluska mi pęka dodaję do masy odrobinę
przegotowanej wody i metodą prób i błędów sprawdzam czy pękają czy nie.
Kluski też czasem pękają przy formowaniu, gdy ciasto jest już za zimne. Ja zagniatam
ziemniaki takie lekko parzące w ręce.



--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   julia-1000   14.02.11, 19:35     odpowiedz    
rety, zachwycona jestem
mi takie śliczniachy w życiu nie wyjdą
gdybym miała w domu takiego kucharza i mnie by 3 kluski nie wystarczyły
a wtedy to tylko futryny poszerzać


  Rety ,rety ...
   zuzanka79   14.02.11, 19:55     odpowiedz    
No bez przesady, bo pęknę od tych komentarzy i się zaczerwienię ;)
Ja zwykłe kluchy na obiad podałam, a tu taki zachwyt. Miło mi czytać, że prostotę też
doceniacie :)

Dobrze że nic nie napisałam o kaczce w majeranku i kiszonej zasmażanej kapuście :P
--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg[/img]
A Filip powiedział ...

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   linn_linn   15.02.11, 09:56     odpowiedz    
Wygladaja szlachetnie, jak macarons :)

  Re: Gumiklyjzy po inkszymu ;)
   hal65   16.02.11, 21:45     odpowiedz    
Lokropnie piyknie wyglundajum te Twoje kluski, jakby dodac jeszcze zielonych to
by bylo jesce piyknij.

  Re: Kuchnia śląska - Szpajza cytrynowo-czekoladowa
   bernadeta75   21.06.11, 23:49     odpowiedz    
A szpajzy jeszcze nie było:)

Jajko 4 sztuki
cukier 200g
sok z 1/2 cytryny
Żelatyna 4 łyżeczki
wódka 20 mililitrów
kakao 1 łyżka
skorka z 1/2 cytryny
truskawki do dekoracji

Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Jajka parzymy, oddzielamy żółtka od białek. Ubijamy
białka z cukrem, dodając stopniowo żółtka ciągle miksując, dodajemy płynną żelatynę.
Dzielimy na dwie równe części i do jednej dodajemy sok z cytryny i skorke z cytryny, a do
drugiej rozpuszczone kakao i ewentualnie wódkę.
Dzielimy na porcje układając warstwami obie masy na przemian do pucharków koktajlowych,
każdą warstwę wygładzajac łyżeczką. Na końcu dekorujemy wisienką lub truskawka. Można
tez dac kleks śmietany.

--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: Kuchnia śląska - Szpajza cytrynowo-czekoladow
   ada122   22.06.11, 08:25     odpowiedz    
Mniammm, takie szpajzy pamietam z dziecinstwa :) Teraz jakos boje sie jesc surowe jajka.
--
Renata

90% naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą

  Szpajza cytrynowa z zieloną herbatą matcha
   bernadeta75   01.05.12, 22:22     odpowiedz    
Tym deserem chcę otworzyć kuchnię śląską na nowe smaki i pokazać że nie jest ona
zamknięta swoim regionalizmem, lecz można łączyć ją dowolnie z kuchniami świata
tworząc jej nowe atrakcyjne oblicze, że jest najsmaczniejsza na świecie, a jednocześnie
kosmopolityczna. Dodam, że deser został wymyślony wspólnie z córką i wspólnie go
wykonałyśmy.

Szpajza cytrynowa z zieloną herbatą matcha

4 jajka
150 g cukru
4 łyżeczki żelatyny
40 ml gorącej wody
sok z 1/2 cytryny
sok z 1/2 limonki
20 ml wódki
1,5 łyżeczki herbaty zielonej matcha
dekoracja: plasterki limonki i bazylia tajska (nie miałam mięty)

Ubić pianę z białek. Oddzielnie utrzeć żółtka z cukrem. Ostrożnie połączyć obie masy,
uważając, aby piana nie opadła. Żelatynę namoczyć w wodzie i rozpuścić w kąpieli
wodnej. Rozpuszczoną i chłodną żelatynę dodać do kremu. Krem podzielić na 2 równe
części, do jednej dodać sok z cytryny i limonki oraz herbatę matcha i dokładnie
wymieszać. Do drugiej części dodać wódkę, wymieszać. Obie masy wkładać na przemian
do wysokich kieliszków. Brzeg kieliszka został wcześniej umoczony w wodzie i obsypany
cukrem, a całość udekorowana kawałkiem limonki i listkami bazylii tajskiej.


--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: Kuchnia śląska - kopa pszczyńska
   bernadeta75   25.06.11, 22:50     odpowiedz    
Przejrzałam watek i kopy tyz brak;) tak wiec wklejam.. ta wersja kopy jest wzorowana na jej
wykonaniu przez kucharza TvS Remigiusza Rączkę ze strony:
www.tvs.pl/tv/video,kuchnia_po_slasku,6183.html
Składniki na 4 osoby:

biszkopt (upieczony lub gotowy)
orzechy 50 g
migdały 50 g
rodzynki 100 g
brzoskwinie, ananas, kokos razem 100 g
1/2 l kremówki 30% lub 36%
wódka lub krupnik lub spirytus 150ml

Ananasa i brzoskwinie pokroić w kosteczkę, rodzynki sparzyć wodą, odcedzić, zostawić do
wychłodzenia. Migdały sparzyć, obrać ze skórki i pokroić drobno, orzechy też posiekać. Ubić
śmietanę kremówkę na sztywno. Biszkopt można upiec wcześniej lub kupić gotowy. Biszkopt
pokruszyć do miski, dodać bakalie, owoce, kokos, wymieszac. Wlać alkohol i dodać 2 łyżki
ubitej smietanki. Wszystko razem wymieszac. Uformować kule z masy, reszte śmietanki
przełożyć do szprycy i udekorować nasze kule.
Jeśli deser miałyby jeść dzieci to do części masy nie dodawać alkoholu tylko sok z ananasa


--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: Kuchnia śląska - kopa pszczyńska
   genova51   26.06.11, 19:18     odpowiedz    
"Nasza" kopa /pszczyńska/ jest trochę inna. Biszkopt łamiemy na kawałki i
przekładamy kremem maślanym, w którym są wmieszane bakalie. Kopę smarujemy
ubitą kremówką i dekorujemy owocami lub tartą czekoladą. W mojej rodzinie, a u
córki obowiązkowo zawsze jest kopa na różne uroczystości, np. chrzciny, roczki.
A śląskie wesela bez kopy? Nie wyobrażam sobie, chociaż w niektórych rejonach
króluje właśnie szpajza.
Jadłam już trzy rodzaje kopy. Z Lędzin pochodzi kopa zrobiona w półmisku. Jest
bez ciasta biszkoptowego i zamiast niego są kokosanki. Jest równie dobra, jak ta
"nasza". W jednej ze wsi niedaleko Pszczyny robią kopę z kokosanek, ale chyba
pokruszonych i ta mi najmniej smakowała. Oczywiście każda z nich zawiera
spirytus lub pół na pół z wódką czystą.

  Re: Kuchnia śląska - kopa śląska
   bernadeta75   30.01.12, 23:04     odpowiedz    
kopa - wersja z ok. Mysłowic.

biszkopt
50 g posiekanych orzechów
50 g rodzynek namoczonych w spirytusie
20 g prażonych migdałów
50g spirytusu
500ml śmietany kremówki
puszka ananasów
1/2 puszki gruszek z zalewy
1/2 puszki brzoskwiń z zalewy
2 śmietan-fixy

na biszkopt:

3 jajka
3 łyżki mąki pszennej tortowej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Na początek należy upiec biszkopt. Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania
dosypujemy cukier, dalej ubijając. Stopniowo dodajemy żółtka i nadal ubijamy. Proszek
do pieczenia należy wymieszać z przesianą mąką. Mikser wyłączyć. Mąkę wsypać do masy
jajecznej i delikatnie drewnianą łyżką wymieszać. Wlać do tortownicy (moja o średnicy
21cm) i upiec w 180? C przez około 35-40 minut do suchego patyczka. Odstawić do
ostygnięcia. Gdy wystygnie przekroić na 3 cienkie krążki.

Owoce odsączamy i kroimy na kawałki. Śmietankę ubijamy na sztywno z fiksami. W soku
z brzoskwiń lub ananasa rozprowadzamy spirytus. Ma powstać mocny poncz. Spirytusu
oczywiście można dać więcej jeśli jest taka potrzeba.

Teraz są dwa sposoby ułożenia kopy. Albo układa się w górę na płaskim talerzu coś w
rodzaju kopca kreta lub w głębokiej szklanej misce tak jak ja to zrobiłam (moja kopa
wędrowała ze mną w gości, więc ciężko by było mi ją wziąć ze sobą na talerzu).
Warstwy kopy: najpierw warstwa z jednego placka biszkoptu, który nasącza się dość
mocno ponczem, na to warstwa owoców lekko skropionych spirytusem, na to bakalie,
warstwa bitej śmietany, ponownie biszkopt, skropić ponczem, owoce, bakalie i śmietana.
I tak do wyczerpania składników Na górze zawsze powinna być bita śmietana, która
dekorujemy owocami, bakaliami, tym czym chcemy wg własnej fantazji. Można także
porwać biszkopt na kawałki, wymieszać je z owocami, bakaliami i alkoholem, przekładając
bitą śmietaną. Tak przygotowany deser odstawiamy na noc do lodówki, bo najlepszy jest
na drugi dzień, gdy się "przegryzie".


--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: Kuchnia śląska - kopa śląska
   mimbla.londyn   21.02.12, 02:33     odpowiedz    

Wygląda obłędnie :)

  Re: Kuchnia śląska - kopa śląska
   bernadeta75   09.01.13, 10:12     odpowiedz    
podnoszę watek co by się nie zamknął,

tegoroczna kopa na blatach bezowych kokosowych. Dodam ze "gorole" z małopolski sie nią
zachwycały:)


--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  myslalam ze to tylko u nas bylo, to ma caly swiat
   mhr2   21.02.12, 13:46     odpowiedz    
bernadeta75 napisała:

> Przejrzałam watek i kopy tyz brak;) tak wiec wklejam.. ta wersja kopy jest wzor
> owana na jej

czy to nie fajne dekoracje byly, warto by powtorzyc

  Re: moja parzybroda
   bernadeta75   09.10.11, 23:34     odpowiedz    
Podnoszę wątek zeby nie "padł". Idą zimne dni wiec idealna jest na nie parzybroda. To
moja wersja.

ziemniaki 1/2 kg
kapusta biała mała 1 szt
cebula 2 szt
zeberka 1 kg
sól, pieprz
liść laurowy
koperek
ziele angielskie 2 szt
smalec 1 łyzka
mąka 1 łyzka

Kapustę opłukać i poszatkować. Ziemniaki umyć, obrać i też pokroić w kostkę. Do wrzącej
wody wrzucić świeże żeberka, opłukaną i poszatkowaną kapustę oraz ziemniaki, liść
laurowy, koperek posiekany. Gotować aż wszystko będzie miękkie. Na smalcu usmażyć na
złoty kolor cebulę, dodać mąkę i zrobić zasmażkę. Zagęścić nią zupę i doprawić
przyprawami do smaku.

--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: moja parzybroda
   daxter   02.05.12, 18:56     odpowiedz    
A to moja parzybroda fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,101595149,101595149.html


  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   drzewko214   02.01.12, 23:36     odpowiedz    
Drogie Miłośniczki kuchni śląskiej ,
czy mogłybyście podzielić się przepisami na śląskie ciasta ?
Bardzo proszę :)



  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   08.01.12, 15:57     odpowiedz    
A o jakie konkretnie sie rozchodzi zista kołocz kreple na tusty czwortek ? no
i po jakiemu maja byc pisane :) póki co wklejom przepis na śaski kołocz z
posypką i kreple :)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,112229047,112229047.html
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,106608941,106608941.html

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   08.01.12, 16:04     odpowiedz    
No i zdjecie mi uciekło:)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   drzewko214   10.01.12, 07:47     odpowiedz    
Dzięki , piękne !
Wszelkie przepisy na słodkości, pisane po śląsku ale z tłumaczeniem, proszę...

P.S.
Kocham ten wątek :)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   10.01.12, 22:12     odpowiedz    
Jutro bede miała wiecej czasu to wrzucę czyli wciepna trocha przepisów na
maszkyty:)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   misiaszu   07.03.12, 20:39     odpowiedz    
No nie pedziałachby jo z karpackiej i przukludziłach sie jako bajtel z
wieczorka z chorzowa w 1968 r,ty mieszkosz za baną ale to kamieniem ciepnąc
:)pozdrawiam:)

Wcześniej juz pisałam ...a jo z karwińskiej :)

świetny wątek
pozdrawiam

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   08.03.12, 16:33     odpowiedz    
To pieknie witom somsiadke z somsiedniej ulicy :)


  Misiaaszu :)
   daxter   27.09.12, 17:31     odpowiedz    
misiaszu napisała:

> No nie pedziałachby jo z karpackiej i przukludziłach sie jako bajtel z
> wieczorka z chorzowa w 1968 r,ty mieszkosz za baną ale to kamieniem ciepnąc
> :)pozdrawiam:)
>
> Wcześniej juz pisałam ...a jo z karwińskiej :)
>
> świetny wątek
> pozdrawiam





Sorry ,ze z takim opoznieniem pozdrawiam somsiadkie z drugiej ulicy dawno na GP nie
zagladalam i tak odrabiam zaleglosci szkoda by nam sie watek zarchiwizowal :)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   27.09.12, 12:26     odpowiedz    
Grilowany wusztlik na ogrodku u mojej kamratki ;)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   mhr2   27.09.12, 12:32     odpowiedz    
zawsze w naszych ogrodkach mile widziany, no i jeszcze salatka warzywna
to sie goscie "gustuja"u mnie,


--
"Es liegt in der Natur des Menschen vernünftig zu denken und unvernünftig zu
handeln."

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   mhr2   27.09.12, 12:38     odpowiedz    
moj syn mowil zawsze ze chce kielbaske"jeż",

--
"Es liegt in der Natur des Menschen vernünftig zu denken und unvernünftig zu
handeln."

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   27.09.12, 12:48     odpowiedz    
Slonski szalot kartoflany nie bardzo fotogeniczny choc smaczny nadaje sie raczej
na konkurs tralalumpka.Wontek podnosze coby nom nie zginol .

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   mhr2   27.09.12, 12:56     odpowiedz    
masz racje, juz robilas?,

--
"Es liegt in der Natur des Menschen vernünftig zu denken und unvernünftig zu
handeln."

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   daxter   27.09.12, 13:29     odpowiedz    
Jestem ze slaska to sila rzeczy przerobilam kilka salatek slaskich i nie tylko .Majonezowe nigdy
nie byly fotogeniczne a taki prawdziwy szalot z okraszony boczkiem i octem winnym dawno nie
robilam ;)

  Re: Kuchnia śląska - wątek zbiorczy
   mhr2   27.09.12, 13:46     odpowiedz    
daxter napisała:

> nie byly fotogeniczne a taki prawdziwy szalot z okraszony boczkiem i octem winn
> ym dawno nie
> robilam ;)

osobiscie tych z Bayern nie lubie, ale majonez podaje obok,

--
"Es liegt in der Natur des Menschen vernünftig zu denken und unvernünftig zu
handeln."

  Książka Kucharska- kuchnia śląska
   drzewko214   23.04.13, 13:09     odpowiedz    

Czy możecie polecic jakąś porządną ;) lokalną, może być dawna, książkę kucharską
z tradycyjnymi potrawami śląskimi ?
Fascynuje mnie Śląsk :)

Oczywiście ten wątek mam w ulubionych i zagladam do niego bardzo często, chciałabym
mieć też jakąś Księgę Kucharską kuchni śląskiej.

Poproszę o podpowiedź :)

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   mimbla.londyn   24.04.13, 10:06     odpowiedz    

"Śląska kucharka doskonała" Elżbieta Łabońska





--
Furtka

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   felinecaline   25.04.13, 12:36     odpowiedz    
"Slaska kucharka doskonala" jest ge-nial-na :D

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   bernadeta75   24.04.13, 19:47     odpowiedz    
tutaj masz pozycje Hanny Szymanderskiej ale tam jest cala kuchnia z woj. slaskiego
gosilesia.pl/pl/ksiazka/pokaz/42/Zbior_przepisow_potraw_regionalnych_wojewodztwa_slaskiego
jest tez do kupienia ale bardzo trudno ja ja dostalam jako nagrode.


--
mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/
i
galopemprzezkuchnie.blogspot.com/

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   daxter   29.01.14, 20:31     odpowiedz    
Jezderkusie wuntek nom sie zarchiwizuje ,
tusty czwortek za pasem,
dalej dziołchy warzyć trza kreple i chrust :)
Babskie combry wyprawiać :)

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   daxter   05.09.14, 16:31     odpowiedz    
No i co dziołchy nic ni warzycie :)

  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   dzio-ucha   25.09.14, 01:02     odpowiedz    
daxter napisała:

> No i co dziołchy nic ni warzycie :)


Moja mama piekła szplitry, zna to ktoś? :-)


  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   daxter   28.09.14, 17:46     odpowiedz    
no pewnie szplitry to takie ciastka półfrancuskie np z marmoladom :) pyszne :)


  Re: Książka Kucharska- kuchnia śląska
   daxter   28.09.14, 17:54     odpowiedz    
Jo zas piekła żymełki z makiem :)

  [...]
   szelta   12.05.13, 22:15     odpowiedz    
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd