FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

Verrine czyli próżność ukarana

Moja próżność. Mam nadzieję, że chociaż tytuł wątku brzmi jak z Balzaca. Albo
chociaż z "Ani z Zielonego Wzgórza".

No więc, podczas pobytu w ojczyźnie najlepszej na świecie kuchni odkryłam
istnienie nieznanego mi, całkiem osobnego gatunku potraw, mianowicie verrinnes
(od verre - szklanka, kieliszek) czyli małych danek, słonych i słodkich,
zimnych i gorących podawanych w szklankach lub kieliszkach. O ile praktykuje
się u nas podawanie w szkle deserów, o tyle pomysł serwowania w ten sposób
wytrawnych przystawek był dla mnie zupełnie nowy i, uznawszy, że jest
rewelacyjny, nabyłam dwie książeczki na ten temat.

No i zamierzałam zrobić na GP wejście smoczycy, ale, niestety:
1. Nie wyszło mi za bardzo samo danie. Okazało się, że trudno jest wpakować
coś do szklanki tak, żeby jej przy okazji nie usmarować, a czyszczenie potem
szkła wacikiem na patyczku jest zajęciem dość up...iwym. No i w ogóle,
poszczególne warstwy nie chciały wyglądać tak ładnie jak na zdjęciu, a w
oczekiwaniu na gości pomidory puściły wodę.
2. Same zdjęcia też wyszły tak sobie.

Niemniej publikuję, bo:
a) chcę wam verrines pokazać - i może rozpisać konkurs na polską nazwę?
b) przystawka była bardzo, bardzo smaczna
c) nie zraziłam się i zamierzam próbować dalej.

Po tym przydługim wstępie, pora na przepis, zaczerpnięty z książki Sylvie
Ait-Ali "30 recettes de verrines".
Bavarois de tomates au basilic czyli bavarois z pomidorów z bazylią. :)

SKŁADNIKI (na 4 verrines)
150 g ricotty
2 łyżeczki pesto z suszonych pomidorów
80 g kremówki
trochę świeżej bazylii w strzępkach + 8 dorodnych liści do dekoracji
16 pomidorków koktajlowych
oliwa

WYKONANIE:
1. Rozgnieść ricottę widelcem, dodać pesto i porwaną bazylię.
2. Kremówkę ubić i delikatnie wymieszać z ricottą.
3. Część pomidorków pokroić w plastry i wyłożyć nimi szklanki dookoła, jak
widać na zdjęciu, resztę pokroić w kostkę.
4. Włożyć do szklanek po łyżce musu z ricotty, przykryć warstwą pokrojonych
pomidorków i ułożyć na wierzchu resztę musu.
5. Rozgrzać w rondelku oliwę, włożyć do niej liście bazylii (uwaga, pryska
straszliwie!),
wyjąć je po chwili i ozdobić nimi verrines.

Moje uwagi:
Choć wzięłam 250 g ricotty, nie wystarczyło mi musu na dwie warstwy i
posiekane pomidorki są u mnie na wierzchu. Czyli proporcje w przepisie są do
chrzanu. Ale danie było super smaczne, i takie "inne", :)) a "upieczona" w
oliwie bazylia, lśniąca, niemal przezroczysta i chrupiąca to rewelacyjne
odkrycie. (Warte kilku bąbli na dłoniach - bo naprawdę okropnie pryska.) Tak
więc danie polecam, choć niekoniecznie w szklankach :)


--
Every sin is a result of collaboration.

Verrine czyli próżność ukarana - nobullshit 23.06.08, 00:40    
Chyba mi się zdjęcie nie załączyło nt. - nobullshit 23.06.08, 00:42    
Raczej niecierpliwość ukarana - mwookash 23.06.08, 01:05    
no nie wiem czy to zle wyglada - jo.hanna 23.06.08, 08:57    
Re: Verrine czyli próżność ukarana - pani.serwusowa 23.06.08, 09:44    
Re: Verrine czyli próżność ukarana - alinka_li 23.06.08, 11:44    
Re: Verrine czyli próżność ukarana - wolffie 25.06.08, 13:21    
Re: Verrine czyli próżność ukarana - ania_m66 25.06.08, 22:00    
Re: Verrine czyli próżność ukarana - nobullshit 26.06.08, 00:51    


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd