FotoForum
Załóż konto »

Egipt Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   24.08.07, 22:26 zarchiwizowany
Dla zainteresowanych zamieszczam kilka fotek z Hotelu Millennium :) Jak dla mnie hotel
SUPER !!!

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   24.08.07, 23:50 zarchiwizowany


  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   melua   25.08.07, 19:45 zarchiwizowany
lecimy do tego hotelu w najblizszą środę i byłabym wdzięczna za przesłanie jeszcze
paru fotek z tego hotelu :)
moze byc na maila melua@gazeta.pl

z góry dziękuję :))

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 22:49 zarchiwizowany
Nie wiem dlaczego ale widoczne są tylko 3 fotki a przesłałam ich więcej :/ żeby je
obejrzeć wystarczy tylko kliknąć na mój login, czyli: nikola80 (jest pod każdą
wypowiedzią ;) i gdy pojawi się zamiast strzałeczki "łapka" poprostu kliknąć i otworzy
się stronka ze zdjęciami :))) mam nadzieję że się uda.

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 23:07 zarchiwizowany


  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 23:08 zarchiwizowany


  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 23:09 zarchiwizowany


  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 23:06 zarchiwizowany


  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   25.08.07, 23:17 zarchiwizowany
Nie wiem dlaczego ale reszta fotek poprostu nie pokazała się na forum, wysłałam ich
przecież więcej a są tylko 3 i to w zasadzie jedna tylko pokazuje jak wygląda
Millennium :/ żeby zobaczyć pozostałe fotki wystarczy kliknąć na mój login czyli:
nikola80, i po chwili powinna się pokazać stronka z pozostałymi zdjęciami, których jest w
sumie 19 :) mam nadzieję że w ten sposób uda Wam się obejrzeć fotki. Próbowałam
też wysyłać na maila niestety bez rezultatu, są jakieś problemy i pomimo moich
wszelkich starań nie udało mi się to :(

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   blackened1   13.11.07, 13:34 zarchiwizowany
Extra fotki :)
Mam tylko pytanko ... jak wynika z fotki żeby się wykapać i popływać trzeba dojść aż do
końca pomostu ? Tam już normalnie można popływać ?
Pzdr

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   agusia101   13.11.07, 22:01 zarchiwizowany
Hej
Oglądałam własnie Twoje zdjećia z Egiptu. Super.
Ale zmierzam do tego, że zauważyłam date lipcową, tez z przyszłym męzem(slub w
lipcu) chcemy sie wybrac w podróz czy warto? Czy upały nie daja sie we znaki??

pozdrwiam.
ps. z jakiego biura lecieliście?
--
www.przewodnikmp.pl/img-19072008006.png

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   pathfinder.1   15.11.07, 11:39 zarchiwizowany
No robi wrażenie :))
też się wybieram do Egiptowa do tego Hotelu :))

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   20.11.07, 23:22 zarchiwizowany
Fakt faktem, że upał jest 24 godz/dobę :)) ale chyba przecież po to tam jezdzimy :)
szczerze mówiąc ja uwielbiam ciepło i jak dla mnie upał nie był wcale uciążliwy, tam jest
zupełnie inny klimat, inna wilgotność powietrza i pomimo groźnie brzmiącej temperatury
w lipcu np. 46 stopni albo i więcej naprawdę nie jest to aż tak odczuwalne. Ja kolejny
pobyt tam znów planuję w tym okresie żeby wygrzać kości na cały rok :)
Do Millennium lecieliśmy z biura Oasis Tours i jeżeli chodzi o przelot i zakwaterowanie
wszystko było w porządku, niestety później mięliśmy trochę problem ze
skontaktowaniem się z naszym rezydentem Panem Przemysławem w sprawie wycieczki,
Pan Przemek okazał się strasznie niesłownym człowiekiem, ale jeżeli trafilibyście
również na niego to radzę od samego początku stawiać sprawy jasno i ostro. Pozatym
pobyt w Millenium wspominam jako bardzo, bardzo udany.

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   nikola80   20.11.07, 23:09 zarchiwizowany
Pewnie że można :) na końcu pomostu to już tylko głębia i przepiękna rafa :))) hmmm
coś pięknego.

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   pathfinder.1   26.11.07, 12:10 zarchiwizowany
Dzięki za odpowiedź :))
My tam lecimy z Triadą od 16.07.08 :) A jeśli możesz to powiedz mi jeszcze.... tam
podobno jest blisko lotnisko, czy to w jakiś sposób przeszkadza ? Chodzi mi o startująle
i lądujące samoloty :))

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   agataonisk   09.12.07, 22:27 zarchiwizowany
Fotki są super i bardzo dobrze,ze je tutaj umieściłaś. Chciałam zapytać,jak tam jest z
obsługą i gdzie lepiej wybierać pokoje? Aaaa no i chciałam jeszcze zapytać co i jak jest z
tym masażem?

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   jgorgosch   21.02.08, 12:13 zarchiwizowany
Naprawdę super zdjęcia. Ja jadę z mężem i 6-letnim dzieckiem i dlatego chciałam
zapytac o pewne rzeczy.
Czy do Naama bay jest może jakiś dowóz bezpłatny hotelowy?
Czy rafa jest zaraz przy brzegu czy dalej?
I jakie jedzenie czego mogę sie spodziewać( dla dziecka szczególnie o to mi chodzi ) w
ramach ALL ( naleśniki, lody, soki, wogóle co na śniadania, kolacje ) ?
Widziałam Panią w trakcie masażu czy to w ramach ALL czy płatne jeżeli tak to ile
kosztuje taka przyjemność??? Chętnie skorzystam. Dziękuję z góry za wszelkie
informacje. Proszę o w miarę pilną odpowiedź jeżeli mozna bo czasu pozostało
niewiele. Odpowiedź prosze na e-maila jgorgosch@o2.pl

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   inga71   11.03.08, 19:18 zarchiwizowany
Hej.My lecimy tam 16.09 ale już nie mogę sie doczekać.Może wie ktoś w jakim skrzydle
hotelu brac pokój w tym czasie.Pozdrawiam

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   skyros   27.03.08, 08:04 zarchiwizowany
Ja też tam lecę z rodzinką 16.07 :)) ale z Katowic :))

  Masa opisów. Dla wybierających się do Egiptu
   jednokolanko   27.03.08, 17:44 zarchiwizowany
Byliśmy w hotelu Millenium w czasie świąt Wielkanocnych z biurem Exim Tours.
Hotel znajdziecie na mapach Google - współrzędne 28.035168, 34.436817.
Jest pięciogwiazdkowy, co w praktyce oznacza 4 europejskie gwiazdki. Położony
nad samą plażą w dzielnicy hotelowej Sharm el Sheikh o nazwie Nabq. Odległość do
centrum miasta to ok 30km, od lotniska parę minut drogi. W Naama Bay,
najbliższym większym centrum rozrywkowo - kulturalnym (restauracje, bary,
dyskoteki, sklepy) znajdziecie się mniej więcej po przejechaniu 2/3 drogi do
centrum.

Akomodacja:
Trwa długo, bagaży nie wnosicie do hotelu, zajmują się nimi bagażowi (chcą potem
bakszysz - 1$ od bagażu, ale nie musicie dawać). Parę funtów lub dolarów w
paszporcie ponoć pomaga w otrzymaniu pokoju z widokiem na morze. Nie wiemy, nie
próbowaliśmy. Dostajecie też szare opaski - w przypadku wykupienia all inclusive
- o samym AI później. Wypełniacie formularz kwaterunku, kserują wasze paszporty
i prowadzą was prosto do pokoju. Bagaże docierają ok pół godziny po was.

Sam hotel:
Duży, czysty, nowy. Pokoje przeciętnej wielkości, dobrze utrzymane,
klimatyzowane cały rok. Klimatyzacją sterujecie sami. W pokojach się nie pali.
Do waszej dyspozycji będzie duża szafa z sejfem (sami tworzycie hasło) łazienka
z wanną i wstrętną odsalaną chemicznie morską wodą (nie nadaje się do picia
nawet po przegotowaniu), telewizor z satelitą (trafiał się nawet POLSAT2 lub
Polonia) i lodówka. Są ręczniki - odzielnie podłogowy, kąpielowe, do twarzy i
rąk. W łazience jest też pudełko chusteczek, szamponiki i płyny pod prysznic w
tubkach i po dwa pudełka z czepkami kąpielowymi i mydłami. Z tym, że jedno
pudełko na parę jest zwykle... puste :).

Żelazko jest w recepcji, trzeba tam o nie poprosić, lub zadzwonić, podając numer
pokoju.

Wodę dostaniecie raz, po przyjeździe - minus tego hotelu. Za odpowiedni bakszysz
można dostać ją też później od sprzątającego. Za dobre bakszysze, zostawiane na
łóżku, odwdzięczy się kwiatami w wazoniku.

Pokoje sprzątane są każdego dnia w godzinach 8 - 12. Sprzątajcy potrafi obudzić
rankiem. Zmienia pościel co 1-2 dni, w zależności od potrzeb. Aby zmienił
ręczniki, rzućcie brudne na podłogę.

Nie zostawiajcie nic na łóżku - mogą potraktować to jako bakszysz. Słyszeliśmy,
że Egipcjanie nie kradną, ale jeśli coś znajdą - uznają za swoje - nawet jeśli
to aparat, zostawiony przez turystę w autobusie minutę wcześniej. Taka pokrętna
filozofia. Dlatego uważajcie wszędzie, żeby NIGDZIE nic nie zostawić, niczego
nie zapomnieć.

Hotel jest duży, od głównej ulicy dojeżdża się doń alejką. Składa się z głównego
budynku w kształcie litery U i bungalowów, obecnie dopiero w budowie. Wewnątrz U
jest sporo zieleni, palmy, klomby i trawniki oraz basen. Bardzo czysty, ma
kilka, różnej głębokości zbiorników, najgłębiej jest tam niestety ok 170cm.
Ciekawostką jest bar, gdzie można wypić drinka, siedząc po pas w wodzie. Dwie
wysepki, jedna z klombem, druga z miejscami na leżaki i punktem masażu.

Leżaki i materace bezpłatne, zarówno nad basenem jak i na plaży. Ręczniki -
świeże i czyste - dostaniecie w zamian za "towel cards" - każdy taką kartę
dostaje, za nią dostajecie ręcznik, po oddaniu ręcznika zwrot karty. Pilnujcie
jej, za zgubienie sporo się płaci. Przy basenie jest bar, tam też odbywa się
gimnastyka i animacje. Animatorzy młodzi, głównie Włosi. Jest możliwość gry w
piłkę wodną. Tuż obok hotelu są korty tenisowe, a w głównym budynku siłownia,
sauna i jacuzzi.

Uwaga na słońce. Każda kąpiel w odsalanej lub naturalnej morskiej wodzie
spłukuje najlepsze kremy z filtrem. Nierzadkie są oparzenia albo nierówna,
plamiasta opalenizna (która nam się przytrafiła, mimo ostrożności). Już w marcu
w Sharmie są upały 30-sto stopniowe, więc nie polecamy naśladować wielu
turystów, którzy już pierwszego dnia pobytu smażą się w słońcu po trzy godziny.
I to nawet w najgorszy upał - godziny 12-15. My spędzaliśmy ten czas na
obiedzie, poobiedniej drzemce albo czytaniu przewodnika w chłodnym wnętrzu
pokoju. Słońce zachodziło ok. 17, więc na opalanie i kąpiele było dość czasu
przed południem i późnym popołudniem.

Kąpiel po zachodzie słońca jest zabroniona i w morzu (co oczywiste) i w basenie
(po zachodzie wlewają tam środki czyszczące)

W nocy wszystkie hotele są pięknie oświetlone, polecamy wieczorne spacery ze
statywem.

  ciąg dalszy
   jednokolanko   27.03.08, 17:45 zarchiwizowany
Plaża jest przy hotelu. Piaszczysta. Jest tam bar i miejsce do siatkówki.
Parasolki mają wygodną półkę (na drinki i aparat:)). Samo morze podczas naszego
pobytu było bardzo spokojne. Z plaży schodzi się na płyciznę laguny, długości ok
150 m. Tworzy ją martwa rafa, pokryta piachem - idąc do końca szelfu napotkamy
ryby, węże, kraby, rozgwiazdy, jeżowce. Przez całe 150m głębokość wzrasta
jedynie do ok. 130cm. Dno jest nierówne, miejscami ostre, nadepnąć można na
kolczaste rozgwiazdy czy jeżowce, bliżej plaży na kraba - buty do nurkowania są
KONIECZNE! Bierzcie ze sobą aparat, przydaje się podwodny - widoki cudne. Laguna
kończy się ścianą rafy.

Nie można tam dojść dnem, bo po żywej rafie nie można chodzić. Służą ku temu
pomosty, tzw.: "jetty". Millenium NIE MIAŁ jeszcze swojego pomostu, gdy tam
byliśmy. Pomost był w trakcie budowy, zapewne skończą go przed początkiem
sezonu. Uzywać można pomostu po prawej stronie hotelu. Ten po lewej, bardzo
długi, należy do hotelu Grand Azurro i jego mieszkańcy mają nań wyłączność.
Przejść się po nim można, ale nie da się zeń nurkować - na ostatnią platformę
bronią wejścia ratownicy. Podobno jednak niektórych wpuszczają - w przypływie
dobrego humoru lub za łapówkę. My korzystaliśmy z pomostu po prawej.

Wraz z końcem laguny zaczyna się głębia, od razu jest ok. 40 m do dna. Rafa
boska, pełno rybek i chociaż nurkowanie z rurką, powierzchniowe, daje wgląd
zaledwie na część skarbów rafy, wrażenia są nieziemskie. Warto poćwiczyć
oddychanie w masce i jej nakładanie tak, by nie przeciekała, początkujący mogą
mieć trudności. A połykanie słonej wody lub piekące oczy nie są przyjemnością.
Warto zabrac ze sobą jednorazowy aparat do zdjęć podwodnych, a nawet dwa!:)

Uwaga na meduzy. Większość nie przekracza 7 cm średnicy, ale nawet te malutkie
(3cm) nieprzyjemnie parzą. Duże meduzy (nie spotkaliśmy) mogą być niebezpieczne
- dotknięcie ich parzydełek ręką lub nogą powoduje nawet okresowy, częściowy
paraliż kończyny. Dlatego do rekreacyjnego pływania i kąpieli polecamy raczej
basen - w pobliżu bezpiecznego dna i zimnych drinków :)

Zakupy i pieniądze:
W hotelu jest sklep z papirusami, jubilerski, pamiętkowy, kupić można też
ubrania, kosmetyki, słodycze oraz napoje. Ceny są wysokie, chociaż nie na
wszystkie artykuły. Płacić można w dolarach albo funtach egipskich.

1 USD to obecnie 5,5 FE, albo ok 0,5 Zł. UWAGA! w sklepach bywają gorsze
przeliczniki, dlatego opłaca się wymienić walutę na lotnisku albo w hotelu
(niemal każdy, w tym Millenium, ma oddział jakiegoś banku w holu).

WSZĘDZIE I ZAWSZE uważajcie przy odbieraniu reszty. Mogą "nie mieć wydać" (po
prostu chcą oszukać) albo zamiast 50 FE w papierku, wydadzą 50 piastrów (100
piastrów to jeden funt).

Najbliższy bankomat (z tego, co wiemy) znajduje się na lotnisku.
Na lotnisku także znajdziecie sklep wolnocłowy, gdzie można zaopatrzyć się w
importowane alkohole w ciągu 24 godzin od przylotu. To istotne, bo all inclusive
wszędzie obejmuje jedynie alkohole lokalne (i to nie wszystkie, ale o tym
później) a ceny za np. Jacka Danielsa czy Malibu są niebotyczne.

Jeśli nie chcecie płacić dużo, wybierzcie się do centrum handlowego -są to ciągi
sklepików, z kręcącymi się wokół naganiaczami. Uprzedzam - są okropnie nachalni.

Centra w pobliżu Millenium to: Jasmin Center - po drugiej stronie dwupasmówki,
La Strada i deptak Al Khan - kawałek na wschód, również przy ulicy.

Wszędzie, oprócz supermarketów - gdzie artykuły mają ceny, trzeba się targować.
UWAGA - wszyscy bez wyjątku będą starali się od was wycisnąć jak najwięcej kasy
- zaklinając się przy tym na Allaha i nazywając was "przyjaciółmi" - niestety,
spotkaliśmy się z przypadkiem, gdy kupiec, widząc, że nie chcemy się dać
naciągnąć, zrobił się niemiły i zaczął krzyczeć. Jeśli nie macie zamiaru nic
kupować, ignorujcie zaczepki i nie wdawajcie się w dyskusje. Arabskie "la,
szokran"(tak się wymawia, znaczy "nie, dziękuję"), "chalas" (dość) lub w
ostateczności "uskut" (zamknij się) pomaga, jeśli są zbyt natrętni.

Jeśli chcecie coś kupić, zorientujcie się w kilku sklepach w cenach i wybierzcie
najniższe, targując się oczywiście. Stargować można dużo. W zależności od ilości
towarów, które kupujecie, nawet 50%. Nie wahajcie się proponować bardzo niskiej
ceny, te, które podają sprzedawcy, mogą przekraczać wartość sprzedawanych rzeczy
nawet 10-krotnie. A targować się lubią.

Jeśli ten sam sklep odwiedzicie kilkakrotnie, albo przyprowadzicie znajomych,
możecie liczyć na lepsze ceny.

UWAGA na buble! Koszule mogą mieć dwie połówki z dzurkami, zamiast guzików,
możecie też kupić dwa lewe buty. Musicie uważać przy każdych zakupach, uważnie
oglądać towar. Mnie zdarzyło się kupić strój kąpielowy z źle przyszytym
zapięciem, co na szczęście skorygowałam w hotelu, więc jedynie uśmiałam się nieźle.

Pamiętajcie, że jeśli dacie Egipcjaninowi swoje pieniądze, możecie o nich
zapomnieć. Nieważne, że pamiątka albo klapek rozleci się po kilku godzinach,
albo że ten sam towar zobaczycie gdzie indziej kilkakrotnie tańszy. Nie ma szans
na odzyskanie pieniędzy.


  ciąg dlaszy
   jednokolanko   27.03.08, 17:46 zarchiwizowany
Co warto kupować?
- Esencje perfumeryjne (nie dodają alkoholu i chemicznych dodatków ale trzeba
uważać na rozcieńczane parafiną) - większość wycieczek do Kairu zawiera wizytę w
perfumerii, ale o tym później. Oszukane są znacznie częściej spotykane niż
czyste esencje, więc warto popytać o pewny sklep - ale nie miejscowych, bo wyślą
was do sklepu brata, wujka, znajomego - niekoniecznie z pewnym towarem, a na
pewno z wysokimi cenami.

- Papirus - tu równie często można się naciąć, sprzedają podróbki już nie tylko
z liści bananowca, ale innych, lepszych materiałów. O ile podobno liście
bananowca łamią się przy zginaniu (papirus jest elastyczny) to trudniej odróżnić
inne podróbki. Ponoć są nietrwałe i niszczą się pod wpływem dotyku i wilgoci -
ze względu na klej, więc sprzedaje się je w ramkach albo zapakowane w folię.
Sprzedawane są też obrazki mające jedynie ramkę z prawdziwego papirusu, a
podkład rysunku z innego materiału. Podobno porównywanie grubości pasm materiału
pomaga w rozpoznaniu podróbek. Prawdziwa kartka papirusu może mieć kilka
grubości pasm, podróbki 1 albo 2 grubości. Ze względu na znaczne różnice
grubości, na papirusie zwykle nie da się drukować, więc obrazki są malowane - a
podróbki zwykle nadrukowane.

- Biżuterię - złoto jest stosunkowo tanie. Uwaga na sklepy z narysowanym
wielbłądem na szybie - sprzedają tam produkty jedynie platerowane złotem.

- Maski i płetwy. O ile nie przyjedziecie ze swoim sprzętem do oglądania rafy,
kupicie go tanio na miejscu (po targach). Warto, bo jest co oglądać. Jeśli więc
nie stać was na nurkowanie ze sprzętem (dalej napiszę o tym więcej) to
zaopatrzcie się koniecznie.

Nigdzie w okolicach Sharm nie kupicie produktów z koralowca, muszli itp.
Sprzedaż jest zabroniona ze względu na obecność rafy - przepięknej, drugiej po
autralijskiej Wielkiej Rafie. Zabronione jest też urywanie żyjącej rafy,
łowienie ryb, oraz wywożenie jakichkolwiek elementów życia morskiego - muszli,
kawałków korali itp (nawet martwych, znalezionych na plaży). Grożą za to mandaty
500 do 2000$. O ile szkoda, że nie można przywieźć muszelki na pamiątkę, o tyle
przepis ten ma sens, bo gdyby go nie było, miejscowi wyprzedaliby rafę po
kawałku w jeden miesiąc:>

Transport:
Z hotelu do Naama Bay dojedziecie taxi za 40-60 FE. Ustalcie koniecznie cenę
przed wejściem do taksówki i powtórzcie ją kilka razy (często zamiast fifteen
kierowca słyszy fifty), bo inaczej naliczy wam gigantyczną cenę. Inną opcją jest
nieco tańszy tzw. "shuttle bus" - hotelowy transport, płaci się z góry za bilet
w obie strony. Rozkład jazdy i cennik wisi w recepcji.

Najtańsze jest podróżowanie miejscową komunikacją - busami, które kursują główną
ulicą co jakieś 5 minut. Do Naama Bay dojedziemy za 5 FE. Przed wejściem do
takiego pojazdu musimy zapytać, gdzie jedzie - busy jadą tam, dokąd znajdą
chętnych.

Z hotelu do lotniska (bankomat i duty free shop) dojedziemy za ok 20-30 FE.

Jeśli kierowca taksówki twierdzi, że nie ma wydać, siedźcie w niej, dopóki nie
"znajdzie" reszty.

Egipskie drogi są szerokie, równe, ale niemal przy każdym skrzyżowaniu i rondzie
zdobią je progi lub grzybki zwalniające. Są uciążliwe przy dłuższej jeździe.
Męczące są też częste postoje przy policyjnych punktach kontrolnych, kontrola
paszportów przy wjeździe i wyjeździe z miast.

Ubawiły nas zwyczaje egipskich użytkowników dróg: jeżdżenie pod prąd na
dwupasmówkach:), jazda w nocy na światłach awaryjnych, ciągłe trąbienie i
miganie sobie wzajemnie światłami, albo jazda całkiem bez świateł przy dużym
księżycu. Rzadko trafia się przejście dla pieszych, każdy chodzi i jeździ jak
chce. Nawet w Kairze połowa świateł drogowych nie działa. Co dziwne, mało jest
kolizji i wypadków.

Bezpieczeństwo:
Ze względu na pojawiające się czasem zamachy na turystów, Egipcjanie uważają na
bezpieczeństwo. Wjazdów do hoteli strzeże ochrona, wejścia do hotelowych
budynków też są chronione, częste są bramki wykrywające metal (turystów jednak
nie kontrolują). Przez kontrolę plecaków i bramkę przechodzi się nawet w drodze
na górę Synaj. Wokół zabytków kręci się pełno uzbrojonej policji turystycznej. W
kairskim muzeum także napotkacie dokładną kontrolę i zakaz fotografowania. Nie
wolno robić zdjęć także mostom i innym strategicznym obiektom. Łatwo zostać
posądzonym o szpiegostwo, a to w tym kraju bardzo poważne oskarżenie - na
turystów patrzy się pod tym kątem bardziej pobłażliwie, ale lepiej nie
ryzykować. W trakcie wycieczki do Kairu przez cały czas towarzyszył nam
uzbrojony w broń automatyczną tajniak.

Jednak zaskoczyło nas lotnisko - w Polsce kazano wyrzucać płyny przed wejściem
do samolotu, a kosmetyki można było mieć przy sobie w przezroczystej torebce.
Przy bramce dokładnie nas przeszukiwano, kazano wyjąć całą elektronikę, czasem
nawet zdjąć buty. Natomiast w drodze powrotnej w Egipcie nikt nie sprawdzał
pakietów śniadaniowych, które zabraliśmy z hotelu. Ludzie pownosili na pokład
butelki z wodą, soki, jedzenie. Nikt nie patrzył na ekran "rentgena" bagażowego,
chociaż prześwietlano całość bagażu, łącznie z dużym. Przez bramki
przechodziliśmy biegiem. Gdyby ktoś chciał zaatakować załogę czy współpasażerów,
nie miałby z tym najmniejszego problemu.


  ciąg dalszy (zwłąszcza o Millenium)
   jednokolanko   27.03.08, 17:46 zarchiwizowany
ALL INCLUSIVE w Millenium:
Sprawa jest bardzo złożona. Porównamy tu informacje, jakie dostaniecie w hotelu
na kartce, i co napotkacie w rzeczywistości:

Śniadania w Restauracji Oyuon 7-10

Poranne przekąski - Bar przy basenie 11-12 - w rzeczywistości nic tam nie dają,
oprócz napojów i drinków.

Obiad w Restauracji Oyuon 13-15

Popołudniowe przekąski - Bar przy basenie 16-18 - jak wyżej :>

Kolacja w Restauracji Oyuon 19-22 lub restauracji włoskiej Primo Piatti
(wcześniejsza rezerwacja - 1 dzień)- w rzeczywistwości za darmo można tam iść
jedynie raz, potem restauracja włoska jest płatna. Polecam jedynie, jeśli macie
ochotę na pizzę, poza tym ubogo i podobne jedzenie jak na sali głównej.

Przekąski wieczorne - Soweto bar 22-23 - też nic tam nie zjecie.

Napoje uzyskacie w trzech barach: Atrium Cafe (budynek główny, pod schodami
holu) 11-22, przy basenie 9:30 do zachodu słońca, na plaży od 10 do zachodu.

Wszystkie napoje objęte all inclusive podają w kubkach lub szklankach, za
butelkowane lub puszkowane są płatne.

Za darmo pijecie: wodę mineralną (tylko niegazowaną, z uzyskaniem gazowanej
nawet w sklepach są problemy), napoje gazowane typu cola,fanta itp., soki z
koncentratów (bardzo smaczne i zawsze zimne:)), lokalne piwo lane (w barze
restauracyjnym leją jedno - Saccara Gold - gorzkie ale leciutkie i orzeźwiające;
w Soweto Barze w karcie jest większy wybór piw lokalnych, ale za darmo też jest
tylkojedno:> Tym razem Stella - ciemniejsze i bardziej "polskie" w smaku - za
inne też płacicie). Lokalne alkohole mocne i wino (wino podawane tylko do obiadu
i kolacji) też są za darmo, możecie prosić o drinki.

Niestety, tonic jest tylko w Soweto, przy barze basenowym zrobią wam gin ze
spritem. Można prosić też o rum z colą. Reszty nie polecamy. Soweto ma w ofercie
popularne drinki na bazie lokalnych składników, ale zamówiony przez nas long
island ice tea był tak wstrętny, że więcej złożonych drinków nie zamawialiśmy.

Uważajcie na lód. Jest ryzyko, że robią go z "niepitnej" kranówki.

All inclusive obejmuje też kawę filtrowaną i herbatę.

Dodatkowo płacicie za: soki ze świeżych owoców, importowany alkohol oraz lokalne
piwa "inne", napoje w butelkach, puszkach i kartonach, cappuccino, espressom latte.

Wodę na codzień można sobie przelać z plastikowych bukłaków przy barze
basenowym. Trochę żółtawa, ale zjadliwa.

All INCLUSIVE NIE OBEJMUJE LODÓW I FAJKI WODNEJ. Jedyne desery to ciasta do
obiadu i kolacji. Torty, tarty, biszkopty, galaretki, babeczki, ciasteczka. Są
przepyszne, chociaż bardzo słodkie i "mulące":)

Jedzenie mają smaczne. Obiady i kolacje to bardzo duży wybór: zawsze jest mięso,
gotowane warzywa, ziemniaki, ryż o różnych smakach, makaron, wędliny (średnio
smaczne), oliwki, różnego rodzaju sałatki (próbujcie, niektóre pyszne, polecamy
brokułową), czasem frytki albo minipizza, lasagne, szpinak, parę zup (nie
próbowaliśmy) owoce morza. Jest także do każdego posiłku chleb, różne bułki,
bagietki.

Śniadania są jednolite, ale też bogate: jest jajecznica, gotowane jajka, tosty
francuskie, mleko i płatki, dżemy i miód, bagietki, croissanty, słodkie
bułeczki, omlety i parę innych smakołyków. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Co do klątwy faraona - nie zależy to od tego, co jesz, a czego nie, tylko od
miejscowej flory bakteryjnej. Taka ruletka. Warto więc kupić na miejscu lek
Antinal. Bierze się go po dwie tabletki 3 razy na dobę, nic nie można jeść przez
cały dzień, dużo pijemy. Kupicie go w każdej aptece - tam też się targuje! Nasze
polskie leki nie działają na tamtejszą florę. Do dyspozycji macie też płatnego
lekarza. Kontaktujecie się z nim przez rezydenta. Dojeżdża z centrum, więc
chwilę to trwa. Podobno lekarzy mają wykształconych, dobrych, leki skuteczne.


  ciąg dalszy (tu wycieczki)
   jednokolanko   27.03.08, 17:47 zarchiwizowany
Spędzanie czasu:
All inclusive obejmuje tenis ziemny w ciągu dnia (nocą płatny 12$ godzina),
siatkówkę plażową, aerobic, siłownię, animacje.

Dodatkowo płatne: masaż. jacuzzi, sauna, internet (tuż obok recepcji, 6$ za pół
godziny, 10$ godz. - w La stradzie znajdziecie tańszy - 6$ za godzinę.).
Dodatkowo zapłacicie za sporty wodne, opiekę nad dzieckiem i wypożyczenie samochodu.

Wycieczki fakultatywne:
Zaplanujcie je sobie przed albo na samym poczatku wyjazdu. Potem możecie się
zagapić i nie zdążyć. Są podobne w każdym biurze. My byliśmy na trzech - nie z
Eximem, tylko z Sun&Fun, mieli taniej o 10$ każdą wycieczkę. Nasza rezydentka,
pani Ludmiła udzieliła nam mało informacji, suche, natomiast rezydentka z
Sun&Fun, pomimo, że nie byliśmy jej grupą, wyjaśniła nam wiele szczegółów: jak
się ubrać, co zabrać, co, gdzie, kiedy i jak. Na każda wycieczkę wypisze wam
kwitek, który oddacie potem pilotowi, gdy po was przyjedzie. Teraz parę słów o
wycieczkach:

Kair jednodniowy autokarem: była też wersja dwudniowa, albo samolotem. Koszt
naszej to 55$. Wyjechaliśmy nocą, po drodze jeden postój. śniadanie dostajecie w
recepcji jako suchy prowiant. W planie jest muzeum Kairskie (zawiedliśmy się,
biegem zwiedzaliśmy, 1,3 godziny na całość, zobaczyliśmy może 1/90 eksponatów -
podobno zawsze tak jest. Nie wolno w środku fotografować, obok muzeum jest
minipoczta, można tam kupić znaczki i nadać kartkę. W recepcjach hotelu też
można nadać, więc nie ma pośpiechu.).

Potem macie obiad w restauracji (szwedzki stół napoje płatne) niezbyt smaczny w
naszym przypadku. Potem Giza - też pędem, dwie z trzech piramid, ale w sumie nie
ma czasu na wejście do środka, bo zaraz jedziecie do Sfinksa. Można przejechać
się na wielbłądach, ale często oszukują, więc nikt nie skorzystał. Na sfinksa
macie chwilę, można go spokojnie obejrzeć. Sprzedają tam podróbki rzeźb z gipsu.
W autokarze także przewodnik usiłował nam sprzedać złote i srebrne wisiorki z
imionami po arabsku albo w hieroglifach, grawerowane przez znajomego:>, do
odbioru wieczorem.

Wiozą was też do "muzeum papirusu", gdzie najstarszy jest sprzedawca, bo muzeum
jest w rzeczywistości zwykłym sklepem, z którym przewodnik robi interesy. Ale
jest plus - kupicie tam oryginalny, malowany papirus. Drogi 250-1500 FE.

Ostatnia w planie "wytwórnia esencji perfumeryjnych", która jest także sklepem -
dość drogim, ale podobno esencje nie mają parafiny i alkoholu. Sprzedają na
uncje, jeśli kilka osób kupi razem, wychodzi taniej, więc najlepiej umówić się
na zakup po trzy, cztery osoby. Kupić tam można olejki jednoskładnikowe, jaśmin,
papirus (fajny:)), lotos (piękny:)) i mieszanki. Robią tam podróbki perfum typu
kenzo, dior, boss, fahrenheit, i inaczej je nazywają. Znajdziecie tam
praktycznie każde perfumy, wystarczy poprosić - dostaniecie do powąchania. Są
bardzo trwałe, choć pachną delikatnie. Powrót na około 22-24 w nocy

Submarine: łódź z kadłubem z szyb. 45$. Jedziecie do Naama Bay rano, siedzicie
przez chwilę w kafejce, gdzie proponują wam duże zdjęcia waszej osoby ozdobione
kiczowatymi wizerunkami rafy i rybek oraz kartonową rozkładówkę z gatunkami,
które można spotkać na rafie. To drugie będzie znakomite dla dzieciaków.
Wsiadacie na łódź, i schodzicie pod pokład. Wąsko, małe stołeczki przy szklanych
ścianach. Będziecie przez ok 40 minut płynąć wzdłuż rafy. Przyda się dobry,
czuły aparat, z silnym kontrastem. Szyby i woda odbierają masę uroku zdjęciom
rafy. Ale nacieszycie oczy widokiem rybek i przepięknych koralowców. Potem
wracacie na pokład i częstują was colą:) Za darmo!! :P Powrót na ok. 13-14 do
hotelu. Te wycieczki są codziennie, organizowane też przez masę biur
miejscowych, także w hotelu przy basenie firma "United submarine" będzie wam je
oferować.

Góra Synaj i Klasztor św. Katarzyny - 35$ Wyjazd nocą, klika godzin wcześniej
poproście w recepcji, żeby wam przygotowali suchy prowiant, bo nas o tym nie
poinformowano i straciliśmy śniadanko. Po 3 godzinach drogi lądujecie u podnóża
góry, czekacie (oczywiście otoczeni sklepikami) w kolejce na przejście przez
kontrolę i idziecie wielbłądzią ścieżką na szczyt góry. Wyprawa dość forsowna
dla nielubiących chodzić po górach i starszych. Góra ma ponad 2000 metrów.
Idziecie z latarkami, omijacie wielbłądzie łajno, trzeba mijać się na wąskiej
ścieżce z wielbłądami i odmawiać beduinom, którzy będą wam co chwila proponować
podwózkę. Za spore pieniądze.

Miniecie 8 postojów, na każdym kiosk ze słodyczami i coca colą:) Z każdym metrem
wyżej ceny rosną. Po 8 postoju będą schody z odłamków skalnych - stromy i dość
trudny odcinek. Po bokach ścieżki stoją beduini i wyciągają ręce, proponując
pomoc. Niestety, za skorzystanie z niej słono się płaci. Jeden z Rosjan
skorzystał, otrzymał pomoc przez jakiś odcinek drogi i musiał płacić 20$ :P
Warto mieć wodę i dobre, zakryte buty. Liczcie się z tym, ze po powrocie będą
wymagały solidnego prania.

Po osiągnięciu szczytu czekacie na wschód słońca. Zimno. Zaproponują wam
materace i koce (5-20 FE) ale lpiej mieć kurtkę i czapkę. Także aparat, bo gdy
słońce wzejdzie, widoki są boskie. Tłoczno, warto zająć sobie miejsce wcześnie.

Potem schodzicie do podnóża, gdzie odwiedzacie klasztor, mijany wczesniej. Obok
jest noclegownia i restauracja, można tam zadziwiająco tanio kupić wodę,
herbatę, słodycze. Miejcie drobne, bo są problemy z resztą, aczkolwiek starają
się być uczciwi:). Czekacie na otwarcie klasztoru i zwiedzacie go. W kościele
nie wolno robić zdjęć, na terenie klasztoru owszem. Zobaczycie potomka
goręjącego krzewu (prawdopodobnie:P) który wygląda bardziej jak drzewo:).

Wycieczki są kosztowne, jest bogata oferta. Można pojechać do Petry
(samolotem/autokarem 240$/ponad 300$), Jerozolimy ok 150,$ Luxoru - samolotem
230$, na rejs statkiem po parku narodowym Ras Mohamed lub do wyspy Tiran -
30-40$, na safari quadami, jeepami - ok 30-50$, pływanie z delfinami ok. 150$
czy do parku wodnego Cleopark 30$.

Jest tyle atrakcji, że warto wybrać się na dwa tygodnie.


  ciąg dalszy
   jednokolanko   27.03.08, 17:48 zarchiwizowany
Otrzymacie też ofertę szkół nurkowania.
Są różne ceny, warto przed decyzją się zorientować. Polskie szkoły mają ceny: za
jedno zejście pod wodę ze sprzętem po krótkim teoretycznym instruktażu 35-45$,
za dwa 60-70. Są też wyprawy kilkudniowe na rejsy, w zależności od długości
kosztują 80-200$. Za cały 4 dniowy kurs nurkowania ok. 250$.

Jest kilka opinii. Jedni twierdzą, że świetne przeżycie i warto, inni, że słabo
przygotowują i jest niebezpiecznie. Nie wiemy, nie próbowaliśmy.

Co trzeba mieć:
-dobre buty trekkingowe
-aparat z wielką kartą
-do zdjęć podwodnych (do kupienia w PL za 36zł, w Egipcie za 30-40 zł) - ma 27
klatek, jednorazowy
-maskę z rurką i płetwy - bądź kupić na miejscu, po targach zapłacicie ok 100 -
150 FE.
-ciepłą bluzę lub kurtkę - noce są zimne, a w autokarze klimatyzacja też potrafi
dać w kość.
-dużo drobnych na bakszysze - zawsze i wszędzie.
-zawsze wodę
-zawsze krem z filtrem
-leki na niestrawność itp.
-chusteczki higieniczne i papier - za toaletę zwykle płaci się bakszysz, często
nie ma papieru i mydła.
-przewodnik - ma słowniczek, masę przydatnych wskazówek. I jest co poczytać
popołudniami:)
-plecak - przyda się na wędrówki
-pojemnik na szyję - schowacie tam paszporty i pieniądze, w Kairze jest podobno
dużo kieszonkowców.
-długie spodnie i bluzki z długimi rękawami - bez nich nie wejdziecie do
meczetów i klasztorów.

UWAGA! Co do powyższych - przydają się też na codzień. Pary bez obrączek mogą
się liczyć z nieprzyjemnymi spojrzeniami. Nie radzimy się publicznie całować, w
Kairze nie uchodzi nawet trzymanie się za ręce.

Pomagają obrączki, nawet pożyczone od rodziców czy znajomych:D

Kobiety muszą się liczyć z tym, ze nawet obsługa hotelu będzie na nie gwizdać,
mrugać, zaczepiać, bezczelnie patrzyć w dekolt. Niektórym to nie przeszkadza.
Nas męczyło. Samotne dziewczyny i kobiety w ogóle mają kiepsko w Egipcie. Pomaga
"uskut", w ostateczności zbesztanie po angielsku czy nawet plaskacz:). Nie
wahajcie się. Egipcjanie pozwalają sobie na dużo. Często spotkać się można z
niechęcią, czy wręcz pogardą dla turystów z zachodu, pomimo tego, że wielu z
Egipcjan żyje z turystyki.

To, obok wszechobecnego brudu (poza hotelami rzecz jasna) i natręctwa Egipskich
sprzedawców, oraz ciągłego domagania się bakszyszu jest rzeczą, która nas nieco
zniechęciła do Egiptu.

Niemniej życzymy miłego wypoczynku:)

  Re: ciąg dalszy
   skyros   27.03.08, 18:18 zarchiwizowany
Wielkie Dzięki i wielki szacunek za tak wyczerpujące info :))
Bardzo pomogłeś/aś tak wyczerpującym opisem :)))
Bardzo się ucieszyłem gdyprzeczytałem że Millenium buduje pomost, mam nadzieje że do
lipca skończą :)))

Wiesz może jak jest z wycieczkami do Izraela i Joradnii ?

Jesli możesz to bardzo proszę napisz :))

Pozdrawiam cię serdecznie i jeszcze raz wielkie dzięki :))

  Re: ciąg dalszy
   skyros   27.03.08, 18:46 zarchiwizowany
A jest napisane :)))
sorka przeoczyłem :))))

Pzdr

  Jordania i Izrael
   jednokolanko   28.03.08, 22:17 zarchiwizowany
Do Jordanii też jedzie się nocą, na przejściach granicznych trzeba chyba wysiąść
z autokaru i iść kawałek pieszo (jakieś przepisy bezpieczeństwa), zwiedza się
Petrę - Skarbiec, świątynię, Teatr Rzymski, Ulicę Fasad i parę innych rzeczy
oraz wąwóz Siq.

Do Jerozolimy też jedzie się nocą, kąpiel w Morzu Martwym, potem Jerozolima:
Góra Oliwna, Bazylika w Getsemani, Ogród Oliwny, Grób Pański, ściana Płaczu,
Wieczernik, Droga Krzyżowa itp., potem Betlejem - Bazylika Narodzenia i obiad.
Trzeba ubrać się odpowiednio do zwiedzania miejsc świętych: góra zakrywająca
ramiona po łokcie (mężczyźni mogą nieco krócej) i dla wszystkich "dół" poniżej
kolan.

  A tak ogolnie nr. pokoju z morskim widokiem ?
   roullette   13.04.08, 22:43 zarchiwizowany
Wspaniala relacja - przeczytalam od dechy do dechyi dzieki wielkie za to, ale brakuje mi
tu informacji o numerach pokoi w sasiedztwie morza i szumu fal ..... wylatujemy do
Millenium 13-go maja z Sun & Fun :)
--
Zawsze moze byc gorzej ...

  Re: A tak ogolnie nr. pokoju z morskim widokiem ?
   f1.alonso   17.04.08, 10:10 zarchiwizowany
proszę o info czy to prawda że przy Millenium budują wreszcie pomost ?
Pzdr

-------------------
Greece - My Place On Earth

  Re: A tak ogolnie nr. pokoju z morskim widokiem ?
   jednokolanko   20.04.08, 14:03 zarchiwizowany
heh, nie wiem, ja miałam chyba 1170, bez widoku, na pewno na pierwszym i drugim
piętrze i od wewnątrz "U". 20$ w paszporcie w recepcji pomoże.

  Re: A tak ogolnie nr. pokoju z morskim widokiem ?
   rafcio78   06.05.08, 13:07 zarchiwizowany
tez lece do millenium 13 maja tyle ze z Selectours.pozdrawiam
p.s. a tak wogole to po co ci pokoj z widokiem na morze. masz zamiar siedziec w pokoju i
wygladac przez okno?? :)

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   asi_ooo   25.05.08, 20:41 zarchiwizowany
Witam, właśnie wróciłam z tygodniowego pobytu w tym hotelu, hotel świetny nie ma
się do czego przyczepić, sprzątają dzień w dzień aż wiszą nad człowiekiem od
samego rana kiedy mogą posprzątać, natomiast nikt z zainteresowanych będących
już w tym hotelu nie dodał, że hotel ten nie ma wstępu do wody z mola
mieszczącego się na plaży przy hotelu drugie zejście 2km w głąb morza tylko na
brodzik z połowy mola pierwsze zejście, więc nurkowanie odpada chyba, że się
dogadamy i damy w łapę (choć nie byli chętni by negocjować). Przechodzi się
pieszo ok.2km po to by usłyszeć NIE, po skalistym dnie morza też można dojść ale
po czymś takim będziemy zrezygnowani, że darujemy sobie nurkowanie na głębinach,
a tam są dopiero rafy. Pozostaje wykupienie wycieczki jak ktoś się nie boi
pływać po głębinach dodam, że za kamizelkę ratunkową dopłacamy na łodzi :) Co do
centrum nurkowego to jedyne co wpadło mi w oczy to w basenie strój nurka
zachęcający do nauki ale poza tym nikogo nie było widać, można też uprawiać
windsurfing jeśli ktoś bardzo chce, i były jakieś rowery wodne ale nikt na nich
nie pływał :(. Atrakcji w hotelu bardzo niewiele trzeba sobie szukać rozrywek na
zewnątrz, czyli jechać do Nama Bay i wykupić wycieczki bo są tańsze i lepsze niż
oferują nasi rezydenci. Jeśli wybierzemy się na zwiedzanie do Kairu,Jerozolima
itd. to mamy z głowy 12h niespania więc przechlapane, pozostaje leżenie plackiem
wokół basenu i patrzenie na słońce.

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   f1.alonso   27.05.08, 08:36 zarchiwizowany

Podobno można kożystać z pomostu Hotelu po prawej - bez problemu.


-------------------
Greece - My Place On Earth

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   inga71   10.09.08, 16:58 zarchiwizowany
czy wie ktoś coś na temat pomostu? Czy został ukończony?

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   pathfinder.1   13.09.08, 09:28 zarchiwizowany

Nie został ukończony - można kożystać z pomostu po prawej stronie (2 z prawej bo 1-
szy z prawej to właśnie ten w budowie) W tym tempie co budują to skończą za jaieś 10
lat.
Na lewo też można iść na na końcu jak zobaczą że masz opaskę z Millennium to Cię
mogą wyprosić :(
Ale od połowy można się też kąpać.

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   inga71   14.09.08, 13:42 zarchiwizowany
dzięki,miałam nadzieję że do września będzie juz gotowy.A jak ogólne wrażenie z pobytu?

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   pathfinder.1   15.09.08, 17:13 zarchiwizowany

Ogólnie to powiem że całkiem przyjemnie :)
Jak na warunki europejskie to jest to hotel 4*, ale jak na tamtejsze to zdecydowanie
5* :D:D:D
Jeśli coś jeszcze konkretnie cię interesuje to pytaj proszę :)

  Re: Hotel Millennium w Sharm FOTKI
   inga71   24.09.08, 17:34 zarchiwizowany
właśnie wróciłam:),wracam tam za rok:).Trochę mi jedzenie nie pasowało ale to już
szczegół.

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd