FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z forum: Różności
fragment pamiętnika
Polki mieszkającej w
Niemczech - rok 1916
<a href="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,78846715,167717354.html" target="_blank" rel="nofollow">fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,78846715,167717354.html</a>
Dodano: 27.02.2019 Odsłony: 479
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
Canon PowerShot A640
data wykonania:
26.02.19, 19:01
czas naświetlania:
1/60 sec
przesłona:
F2.8
ogniskowa:
7.3 mm

Autor: can.x

fragment pamiętnika Polki mieszkającej w Niemczech - rok 1916 fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,78846715,167717354.html

Komentarze (11)
4elza 3 lata temu
No, to jest fantastyczna pamiątka, żywa historia...
To może Twoja własność?
Na razie nie czytam, bo czas goni, ale wrócę do tego na pewno.
can.x 3 lata temu
Zainspirowałaś mnie tym atramentem wink
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4159147,2,3,i-rozlal-sie-atrament.html
Ten kajet ma kilkadziesiąt stron, zapisanych drobnym maczkiem prawdopodobnie
inkaustem z tego kałamarza, ale na pewno innym piórem i pewnie krzyżakiem lub
serkiem. Pamiętnik prowadziła przez wiele lat nasza kochana ciocia-babcia
Franciszka. Należała do Związku Polaków w Niemczech.
garuga 3 lata temu
wow!
kartka pożółkła ze starości
na niej sprzed stu(sic!) lat wieści...
garuga 3 lata temu
więcej niż 100 lat!
czasu szmat...
dzisiaj też 27 luty!
wtedy rok 1916!
4elza 3 lata temu
Gratuluję, miałeś genialną ciocię, bo pozostawiła wspomnieniasmile
Pisałam już o tym przy okazji zdjęcia Kiksa, ale powtórzę:
Mój mąż aktualnie zajmuje się tworzeniem drzewa genealogicznego naszych rodzin (takie hobby)
i idzie mu ... jak z kamienia.
Gdyby ktoś z przodków spróbował cokolwiek zapisać, wyjaśnić, udokumentować, byłoby z całą pewnością łatwiej.
Na szczęście zachowało się wiele dokumentów rodzinnych,
większość cyrylicą (jak się domyślasz pisaną), co nie ułatwia sprawy.
Sporo danych można już na szczęście uzyskać z internetu, był też w kilku parafiach,
kontaktował się również z osobami z poza kraju i jak na razie doszedł do pięciu pra u mnie i trzech u siebie,
zatem nie jest źle.
Całą stronę przeczytałam. Panie jak widać udzielały się towarzyskowink
A ponadto 1916 był przestępny...
garuga 3 lata temu
Ftorek - i to przestępny
może i bez kawy(sic!)...

ciekawam, co skrywa wpis następny?
can.x 3 lata temu
a ja na drzewku genealogicznym znalazłem i kowboja a nawet
wanted
can.x 3 lata temu
Garuga...Następny wpis? Właśnie się zastanawiam wink
garuga 3 lata temu
Joannę Kuciel Frydryszak pod tym foto bym polecała
ona dzielne "Ciocie_Babcie_Franciszki" w książce opisała...
can.x 3 lata temu
z internetu
"Sprzątały, zmywały, froterowały, prały. Gotowały, cerowały, szyły. Współczuły,
przytulały, kochały, ratowały. Ocierały łzy i nosy, bandażowały kolana i
składały złamane serca. Bez nich zniknąłby niejeden dom, załamało niejedno życie.

Polskie ?białe niewolnice? ? zapomniana grupa kobiet z najniższej warstwy
społecznej z pierwszej połowy XX wieku: niedoceniona, wykorzystywana, upokarzana
i przemilczana do dziś. Wiejskie dziewczęta zaczynające służbę najczęściej w
wieku lat piętnastu. Pozbawione prawa do urlopu i wypoczynku, na nogach od świtu
do nocy. Zarabiające grosze.

Zaglądamy do ich kuchennych nyż w eleganckich kamienicach i patrzymy, co robią,
gdy mają wychodne, obserwujemy je przy pracy i w sytuacji molestowania,
wykorzystywania, a także wtedy, gdy muszą oddać swoje często nieślubne dzieci.
Ale praca służącej to mimo wszystko awans i dotknięcie lepszego świata. Dla
niektórych służba stanie się epizodem. Inne w rodzinie chlebodawców znajdą
przyjaciół i opiekunów.

Pierwsza w naszym kraju książka, która opowiada o losach kobiet pracujących w
Polsce w charakterze służących. To także opowieść o potrzebie dominacji lepiej
urodzonych nad biedakami, o różnicach klasowych, tarciach i o zmieniającym się
społeczeństwie.

Wspaniała! Tak wiele mówi o korzeniach naszego społeczeństwa, o wyzysku,
uległości kobiet akceptujących swój niewolniczy los, ale i o sile ludzkich
uczuć, zdolnych przekroczyć klasowe podziały. Dla mnie szczególnie wzruszająca,
bo moja niania, która mogłaby być bohaterką tej książki, była jedną z
najważniejszych osób mego dzieciństwa. Autorka wykonała ogromną pracę, dziękuję!

Agnieszka Holland

Z reguły nie mają nazwisk, często nawet imion. A przecież to one wyprasowały
białe koszule sławnych mężczyzn, których zdjęcia pamiętamy ze szkolnych
podręczników. Służące. Nic dziś o nich nie wiemy, a one kiedyś wiedziały
wszystko. Kuciel-Frydryszak pozwala nam zajrzeć do miejsca, które historycy
dotąd omijali: do ?służbówki?. Świetna lektura, otwiera oczy!

Wojciech Orliński"
garuga 3 lata temu
służące do wszystkiego
życie do niczego...
tak,
dobrze się czyta.
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Takie tam... korytarz
  • Grecja
  • Grecja
»
4159251

To zdjęcie należy także do:

Klucz pismo

22 zdjęć
«
  • Polska
  • Być albo nie być;
oto jest pytanie.
Cyfryzacja czy
papirus?
  • Znikający świat - indiańskie pismo
»
4159251
Oraz do kluczy: zeszyt, pamiętnik
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd