FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z kluczem: wyprawa
Kitka
Dodano: 11.11.2020 Odsłony: 297
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

Kitka

Autor: wasaga

Komentarze (13)
garuga 11 miesięcy temu
wśród paproci
Kitka psoci
wasaga 11 miesięcy temu
big_grin
psoci na podwórku, a w paprociach chowa się przed dziećmi
garuga 11 miesięcy temu
no_nio niezłe są te urwipołcie
skoro ucieka w paprocie...
wasaga 11 miesięcy temu
wink
kot_pettter 11 miesięcy temu
Nie spadnie?!
wasaga 11 miesięcy temu
Nie, tu pod oknem jest kwietnik, w którym rosną widoczne paprocie. A przy okazji jest to idealna skrytka dla Kitki. Dzieci jej tam nie mogą wypatrzeć. wink
kot_pettter 11 miesięcy temu
Aha. Czyli parter. Uff.
Słyszałam o kotach, które spadły z 10. piętra - szczęśliwie na krzaki, nie na beton - i przeżyły.
Mój nieodżałowanej pamięci Peter - w ataku cukrzycowym - zwalił się z piętra czwartego. Nic mu się nie stało, ale trudno było mi po niego zejść, bo mieliśmy takie tam trawniki nad garażem. Pukam do ludzi, mówię, kot mi spadł, chciałabym go zabrać, a oni - że mają to wiadomo gdzie. PHH.

W końcu mój ówczesny narzeczony wspiął się po murze, dobrze, że się przy okazji nie zabił, kota znalazł, a potem ktoś się nad nami zlitował i wpuścił nas na ten trawnik. Od razu do weta. Wet zdziwiony. Myślał, że mu zwłoki przywiozłam. Ale zrobił RTG i USG. Peter ani jednej kostki nie złamał. Tylko był w szoku. Ja też bym była.
Koty naprawdę spadają na cztery łapy. Ale uważajmy.
wasaga 11 miesięcy temu
Tak to prawda z tym spadaniem na cztery łapy. Kot mojej siostry spadł z trzeciego piętra na trawnik. Nic mu się nie stało, ale był w takim szoku, że przez kilka dni nie dawał się złapać. Natomiast kot mojej koleżanki spadł z ósmego piętra i też przeżył bez szwanku.

A na zdjęciu rzeczywiście jest parter. smile
orkaa.ff 11 miesięcy temu
Kot znajomych spadł z ostatniego piętra kamienicy w centrum
miasta, schował się do piwnicy i nie wychodził stamtąd przez kilka
dni, aż go ktoś znalazł, zabrał i oddał właścicielom. Na ciele kocur
był zdrowy, gorzej ze zdrowiem na umyśle wink Spadł na beton, szok, ze
przeżył. Innych znajomych kot wylądował na krzakach pod blokiem,
a spadł z 10 p. i nic mu nie było. Czyli na 4 łapy.

Jakiś czas temu pojechaliśmy do schroniska po kota, ale nie wydano
nam żadnego, bo nie mamy zagrodzonego siatką balkonu, a
chcieliśmy kota wychodzącego. Przywieźliśmy zatem kotkę ze wsi.
Nie ucieka, zawsze wraca, bez siatki też można być szczęśliwym
zwierzem wink
kot_pettter 11 miesięcy temu
Rozumiem intencje schroniska, ale imho powinni się cieszyć, że ktoś chce kota wziąć, a nie marudzić. Kot będzie szczęśliwszy w domu bez krat niż w klatce w schronisku. Nawet gdyby miał się zabić. sad

Poza tym np. ja nie mogłabym sobie okratować balkonu, bo wylądowałabym w zakładzie bez klamek. Moje dwa padalce żyją z balkonem już 12 lat. Po prostu uważam i nie wypuszczam ich na zewnątrz samych.
Orko - zdjęcia kotki poproszę!

Co do czterech łap - podobno chodzi o to, ile obrotów kot wykona w powietrzu i na co spadnie. Tzn. może przeżyć upadek z 10 piętra, a z drugiego nie, bo mu obroty nie wyjdą i rozplaszcze się na kręgosłup. Ale żaden wet nie potwierdził mi tej teorii.
can.x 11 miesięcy temu
Wlazł kotek na paprotek
i wink
orkaa.ff 11 miesięcy temu
Dokładnie, powinni się cieszyć, ale widocznie wydaje im się, że w małej klatce będzie kotu lepiej... My nawet balkonu nie mamy smile Jak znajdę ładne tło dla Czarnej, to zrobię i podeślę fotkę.
wasaga 11 miesięcy temu
Też uważam, że to bzdura. W dzieciństwie mieszkałam na IV piętrze, a w naszym bloku gdzie przez cały poziom na zewnątrz był bardzo wąski parapet. Mieliśmy kotkę, która po tym gzymsie paradowała przez cały poziom, a po jednej stronie były 3 mieszkania. Niekiedy gdy były otwarte okna u sąsiadów wpadała do nich z wizytą. Oczywiście pod ich nieobecność. Obok mieszkała samotna,starsza pani, wdowa. Która kiedyś się zwierzyła mojej mamie, ze chyba nawiedzają ją duchy, bo wiecznie ma poprzestawiane rzeczy w mieszkaniu. Znajduje np gąbkę na środku przedpokoju, wiecznie ginie jej korek od wanny itp.
Kicia nigdy nie spadła z tego gzymsu.
A miała jeszcze jeden brzydki zwyczaj - swoje potrzeby chodziła załatwiać do skrzynek na balkonie sąsiadki suspicious i nie było sposobu jej tego oduczyć.

Kotka mojej siostry po tym jednym incydencie dalej wychodzi na balkon, który nie jest w dalszym ciągu okratowany i nigdy więcej się już nic nie zdarzyło, a Markiszka jest już u nich 12 lat. smile
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Kitka
  • autor M.Przeszlakowska 018
  • autor M.Przeszlakowska 011
»
4225488

To zdjęcie należy także do:

Klucz koty, kot, okno, wyprawa, spacer

Klucz koty

13464 zdjęć
«
  • Kot parterowy który odwiedza wszystkie sąsiednie balkony
  • kotek
  • ciekawski kotek
»
4225488
Oraz do kluczy: kot, okno, wyprawa, spacer
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd